W 2025 roku Polacy oszczędzają na marzenia, a nie tylko na czarną godzinę
W 2025 roku dochody Polaków rosły w tempie ponad 5 proc., a stopa oszczędności wyniosła ok. 8 proc. To o 3 pp. więcej niż średnia z poprzednich 20 lat. Coraz częściej motywacją Polaków nie jest odkładanie na czarną, ale na białą godzinę, czyli na to, co chcemy, aby się wydarzyło.
– Odsetek osób, które deklarują posiadanie oszczędności, wzrósł w ciągu ostatnich trzech lat z 68 do 75 proc. To pozytywna zmiana, która pozwala rozwijać poduszkę bezpieczeństwa – mówi agencji Newseria Biznes Daniel Szewieczek, dyrektor odpowiedzialny za obszar oszczędności w ING Banku Śląskim. – Jesteśmy zdeterminowani do oszczędzania. Ponad 50 proc. Polaków mówi, że będzie dalej odkładać, a kolejne 26 proc. – że będzie odkładać nawet więcej niż teraz. To jest bardzo dobry sygnał na przyszłość.
Dane Narodowego Banku Polskiego wskazują, że między czerwcem 2024 a czerwcem 2025 roku aktywa finansowe gospodarstw domowych wzrosły o ponad 10 proc., do 3,6 bln zł. Ekonomiści ING oszacowali, że w ubiegłym roku stopa oszczędzania wyniosła ok. 8 proc., podczas gdy w latach 2005–2024 wynosiła średnio 5,1 proc. rocznie. Dla porównania w trudnym popandemicznym 2022 roku, gdy inflacja osiągała dwucyfrowe wyniki, stopa oszczędzania spadła w okolice zera. Badania świadczą o tym, że jesteśmy coraz bardziej konsekwentni w odkładaniu części swoich dochodów.
– Jedna czwarta (28 proc.) posiadających oszczędności mówi, że zgromadzona kwota pozwoli im przetrwać przez 12 miesięcy w przypadku utraty pracy. Pozostali mówią najczęściej, że mają oszczędności, by móc żyć bez wynagrodzenia przez okres od dwóch do sześciu miesięcy – dodaje Daniel Szewieczek.
O poprawie sytuacji finansowej Polaków może świadczyć także wzrost odsetka osób, które nie sięgnęły w ostatnim półroczu do swoich oszczędności. W listopadowym badaniu wyniósł on 41 proc., a trzy lata wcześniej – 35 proc.
Na przestrzeni ostatnich trzech lat, dzielących dwie edycje badania ING, widać pewne zmiany również w motywacji osób oszczędzających. O ile w 2022 roku 34 proc. badanych gromadziło środki na wszelki wypadek, na zabezpieczenie przyszłości, o tyle pod koniec 2025 roku była to już znacznie mniejsza grupa 22 proc. Teraz 93 proc. Polaków twierdzi, że potrzebuje oszczędności do realizacji planów, a trzy lata temu było ich 82 proc.
– Motywacja do oszczędzania jest tematem bardzo ciekawym, bo ona może być zarówno pozytywna, jak i negatywna. Negatywna motywacja to strach. Boimy się tego, że coś się zdarzy i chcemy mieć trochę pieniędzy zaoszczędzonych. W przypadku motywacji pozytywnej mówimy o emocjach, uczuciach, poczuciu bezpieczeństwa, ale też o radości, że możemy sfinansować z oszczędności coś, co jest naszym marzeniem, co chcemy w przyszłości zrealizować jako zamierzenie, które da nam radość, spokój albo satysfakcję. W ING staramy się klientom przedstawić oszczędzanie jako drogę, która ma nas do tego doprowadzić – wskazuje dyrektor w ING Banku Śląskim. – Oszczędzanie na cel ma taką zaletę, że widzimy, do czego zmierzamy, i będziemy mogli to sfinansować. To jest bardzo ważne, żeby być systematycznym i te pieniądze co miesiąc po prostu gromadzić.
To oznacza, że tzw. czarną godzinę jako główną motywację w oszczędzaniu zastępuje coraz częściej tzw. biała godzina, czyli jakiś pozytywny cel, na którego realizację oszczędzamy – coś, co chcemy, aby się wydarzyło. To mogą być m.in. planowane przez nas większe wydatki, ale też realizacja planów i marzeń. W ten sposób zmieniamy percepcję oszczędzania jako procesu, który prowadzi do przyjemności, a nie tylko wiąże się z wyrzeczeniami czy strachem.
26 proc. ankietowanych zadeklarowało, że oszczędza z myślą o wakacjach/wypoczynku, a 23 proc. – o remoncie. Wysoko na liście celów znalazło się także zdrowie i procedury medyczne – wskazało na nie 22 proc. Polaków, czyli taka grupa jak w przypadku zabezpieczenia na przyszłość. Tylko 13 proc. oszczędza bez konkretnego celu.
– W zależności od tego, w jakiej grupie wiekowej są badani Polacy, to te cele różnią się między sobą. Młodsi oszczędzają na naukę, osoby w wieku 25–34 lata oszczędzają na remont mieszkania czy budowę domu, osoby w wieku od 35 do 55 lat – na edukację dzieci i realizowanie swoich potrzeb rodzinnych. Z kolei osoby starsze odkładają na zdrowie i poprawę swojego dobrostanu – wymienia Daniel Szewieczek.
16 proc. ogółu badanych odkłada pieniądze z myślą o emeryturze. Inne badanie ING, przeprowadzone we wrześniu 2025 roku, wskazuje, że ten cel oszczędzania zyskuje popularność szczególnie wśród młodych ludzi, w wieku 25–34 lata. Odsetek oszczędzających od niedawna na emeryturę w tej grupie badanych wzrósł z 13 do 25 proc. w ciągu ostatnich trzech lat.
– Emerytury są bardzo ważnym obszarem naszego oszczędzania. Dokładamy nasze oszczędności do tej emerytury, którą dostaniemy z powszechnego systemu, by po prostu mieć się lepiej w przyszłości – zaznacza ekspert.
Co ciekawe, to w najmłodszej grupie 18–24 lata jest najwięcej osób deklarujących posiadanie oszczędności – 81 proc. Naj
