Inflacja w Polsce w drodze do stabilizacji. Ekspert mBanku przewiduje dalsze obniżki stóp procentowych
Inflacja w Polsce weszła w fazę „precyzyjnego strojenia”, a według dr. Marcina Mazurka, głównego ekonomisty mBanku, w 2026 roku dominować będą czynniki dezinflacyjne. Jego zdaniem, poprawa sytuacji cenowej oraz bardziej gołębia retoryka Rady Polityki Pieniężnej mogą otworzyć drogę do głębszych obniżek stóp procentowych, niż przewiduje rynkowy konsensus.
– Z inflacją mamy szczęście. Już w 2025 roku spadliśmy do celu inflacyjnego, a nawet lekko poniżej, bo inflacja w grudniu wyniosła 2,4 proc. I teraz to jest już „fine tuning” – stwierdza dr Mazurek w rozmowie z agencją Newseria.
Od połowy 2025 roku inflacja w Polsce w ujęciu rocznym wróciła do pasma dopuszczalnych odchyleń od celu inflacyjnego, osiągając w listopadzie 2,5 proc., a w grudniu spadając poniżej tego poziomu. Co istotne, inflacja bazowa, według danych za grudzień, utrzymuje się na historycznie niskim poziomie 2,7 proc.
– Przeważają czynniki, które będą ciągnąć inflację w dół. Ceny żywności idą bardzo niską trajektorią, a pozytywne prognozy dotyczące wiosennej wegetacji mogą wspierać niskie ceny żywności. Mamy również szok chiński, który wprowadza na nasz rynek tanie towary. Szok energetyczny, który zaobserwowaliśmy wcześniej, również się rozwiązał, a przyszłe podwyżki cen energii nie powinny zniwelować spadku cen gazu – dodaje ekonomista.
W dłuższym okresie kluczowe dla inflacji pozostają rynek pracy oraz tempo wzrostu płac. Warto zauważyć, że w grudniu 2024 roku wynagrodzenia w firmach o zatrudnieniu powyżej 10 osób przestały rosnąć w tempie dwucyfrowym. Chociaż w listopadzie odnotowano wzrost wynagrodzeń o 7,1 proc. w skali roku, nadal mamy do czynienia z trendem spadkowym.
– Prawdopodobnie do końca roku wynagrodzenia będą rosły pomiędzy 5 a 6 proc. Odejmnując wzrost wydajności, możemy mieć do czynienia z inflacją na poziomie 2-2,5 proc., co z perspektywy inflacyjnej jest bardzo pozytywne – wylicza dr Mazurek.
Związane z tym obniżki stóp procentowych również mają miejsce. W 2025 roku Rada Polityki Pieniężnej obniżyła stopy sześć razy, ogółem o 175 punktów bazowych, do poziomu 4 proc. Chociaż w styczniu wstrzymano dalsze obniżki, ekonomiści przewidują, że to nie koniec. Prof. Adam Glapiński, przewodniczący RPP, widzi stopę docelową na poziomie 3,5 proc., co otwiera przestrzeń na kolejne cięcia.
– Nasze prognozy na 2026 rok zakładają, że dzięki spadkowi inflacji średniorocznej, która wyniesie około 2 proc., stopy mogą spaść nawet do 3 proc. – ocenia dr Mazurek.
Jak informują ekonomiści mBanku, RPP może już w marcu obniżyć stopy o 25 pb, a w każdym kolejnym kwartale spodziewane są podobne cięcia. Wzrost aktywności kredytowej już jest zauważalny.
– Widzimy przyspieszenie popytu na kredyty hipoteczne, a także wzrosty w obszarze kredytów konsumpcyjnych. Kredyt przedsiębiorstw również osiąga dobre wyniki, z dynamiką na poziomie dwucyfrowym – stwierdza Mazurek.
Z perspektywy globalnej sytuacja w Polsce wydaje się być niezależna od zewnętrznych wpływów, co oznacza, że RPP prowadzi autonomiczną politykę, skoncentrowaną na krajowym procesie inflacyjnym. Również w Europie można spodziewać się stabilizacji, pomimo różnic w Stanach Zjednoczonych.
– Sytuacja jest złożona, gdyż prezydent Trump wyraźnie chce zmian w Fed, co komplikuje przyszłe decyzje w zakresie stóp procentowych – podsumowuje dr Marcin Mazurek.
na podstawie Newseria.pl, fot. Newseria.pl
